25.03.2007 Skarbimierz

Minął miesiąc od pierwszego wypadu do Skarbimierza. Rozochocona ekipa, czy jak by chcieli niektórzy eskadra, nie mogła się już doczekać niedzieli 25 marca. Wątek wrocławski na capri.pl stawał się coraz dłuższy i coraz więcej nicków zaczęło się tam przewijać. W końcu wyruszyliśmy.

Skarbimierz Skarbimierz Skarbimierz Skarbimierz

Tradycyjnie już o 10:00 pod Praktikerem. Przyjechali Młodzi z Milo na pokładzie, Vaax z Jessicą i Granada Kudłatego! Chwila konsternacji i po chwili wszystko jasne: Vaax zachęcony bezawaryjnością Grandzi Kudłatego, którą miał okazję podziwiać przed miesiącem zdecydował się na zakup. Po chwili nadjechał nEon w Scorpio. No w sumie też Ford RWD, w dodatku 2.9. Jako, ze tym razem chcieliśmy zjeść coś na lotnisku został zakupiony grill , węgiel i kiłbaski. Tym razem podróż odbyła się bez przygód, po prostu nuda. Na miejscu czekał na nas Tazzman oraz niespodzianka: srebrny Consul 2.3 z badlookiem i wesołą załogą na pokładzie.

Skarbimierz Skarbimierz Skarbimierz Skarbimierz Skarbimierz

Organizacja w porównaniu z pierwszym Skarbimierzem była doskonała: okazało się, że mamy dwa grille, aparat ze statywem oraz namioto-daszek. Niestety złośliwa pogoda pod postacią porywistego wiatru zmusiła nas do rezygnacji z rozstawiania tego ostatniego.

Skarbimierz Skarbimierz Skarbimierz

Nadszedł czas na zabawy na płycie lotniska. Wszyscy jeździli widowiskowo, jednak to Consul zdobył największe uznanie publiczności. Zapakowany w trzy osoby na łukach szorował klamkami npo ziemi, zaś wszelkie próby wprowadzenia tylnej osi w poślizg kwitował ogromną podsterownością, co kończyło się duuuuuuużym promieniem skrętu. Gwoździem programu zaś był przejazd, podczas którego na nawrocie drzwi Consula otwarły się szeroko a z wnętrza wysypał się cały dobytek, klucze i noworodek.

Skarbimierz Skarbimierz Skarbimierz Skarbimierz

Wszyscy, którzy marudzili, że nEon wyłamał się i zamiast dziobakiem przyjechał skorupą mieli okazję zasiąść za sterami wieloryba. Wrażenia niesamowite, cicho, wygodnie, bezawaryjnie i w dodatku zbiera się jak szatan. Potem nEon trochę palił laka i pogrążał wszystkich w rozpaczy uzyskiwanymi czasami.

Skarbimierz Skarbimierz

Gdy rozjeżdżaliśmy się do domu nadjechały dwie spóźnione Granadki. Zdążyliśmy tylko przelotem pozdrowić ich kierowców i pomknęliśmy w drogę powrotną. W domu czekała na nas niemiła nowina: niebieska Granada zaliczyła w drodze powrotnej dzwona i skończyło się dla niej nieciekawie.

Skarbimierz Skarbimierz Skarbimierz

Na następny Skarbimierz przyszło nam czekać do końca maja, Spring Open pokrzyżowało nam plany. Po drodze jednak odbyło się mnóstwo mniejszych i większych spotkań, głównie mających na celu uruchomienie maszyn na SO, co się w 110% udało.

autor: Młody

Powrót


Copyright by Vaax All rights reserved ®